Hipnoza fascynuje, intryguje, ale też budzi obawy. W filmach wygląda jak magia – terapeuta pstryka palcami i ktoś natychmiast „traci kontrolę”. W rzeczywistości hipnoterapia to bezpieczna, naturalna metoda pracy z umysłem, oparta na naukowych podstawach. Czas obalić najpopularniejsze mity, które mogą blokować Cię przed sięgnięciem po skuteczną pomoc.
MIT 1: W hipnozie tracisz kontrolę nad sobą
To chyba największy strach – że hipnoterapeuta „przejmie władzę” nad Twoim umysłem. Prawda?
W hipnozie masz pełną świadomość i kontrolę.
Nie powiesz, nie zrobisz i nie zdradzisz niczego, na co się nie zgadzasz. To stan głębokiego relaksu, a nie „uśpienie rozumu”.
MIT 2: Hipnoza to forma snu lub transu
Nie zasypiasz. Nie odlatujesz.
Hipnoza to stan skupionej uwagi, podobny do tego, kiedy jesteś pochłonięty książką lub jazdą autem i „odpływasz” myślami. Ciało się relaksuje, ale umysł pracuje aktywnie – tylko głębiej.
MIT 3: Tylko słabi ulegają hipnozie
W rzeczywistości… im bardziej inteligentna i otwarta osoba, tym łatwiej wchodzi w stan hipnozy. To nie kwestia słabości – to umiejętność koncentracji i zaufania. Każdy, kto tego chce, może wejść w stan hipnotyczny. Przymusu nie ma.
MIT 4: Hipnoza działa od razu na wszystko
Choć niektórzy doświadczają silnych efektów już po 1 sesji (np. rzucając palenie), hipnoterapia to proces, a nie magiczne zaklęcie. Dla trwałej zmiany często potrzeba kilku spotkań i zaangażowania również poza sesją.
MIT 5: Hipnoza to magia albo czary
To NIE show z cyrku ani telewizji. Hipnoza opiera się na psychologii, neurobiologii i pracy z podświadomością. To narzędzie terapeutyczne, stosowane z powodzeniem m.in. przy leczeniu lęków, traumy, bólu, uzależnień czy bezsenności.